Nie ma "zrozum"

24.01.2010 22:56, napisane przez REXus

... nie ma prawa pośród wszystkich praw, które kazałoby wątpić, że jeśli całe życie siałeś strach - zbierzesz coś innego ponad gniew...
Każda władza chce mieć kontrolę nad podwładnymi. Czy jest to korporacja, urząd czy też państwo - "góra" dąży do totalnej inwigilacji "dołu". Czasami - sprytnie i skutecznie, kiedy indziej - popełniając wszystkie możliwe wpadki. Dla dobra narodu.

Za stroną Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (źródło):

Ma powstać Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych, który będzie zawierał elektroniczne adresy umożliwiające identyfikację stron internetowych z treściami szkodliwymi społecznie. (...) Przedsiębiorca telekomunikacyjny będzie musiał zablokować taką stronę w ciągu 6 godzin od udostępnienia mu danych z rejestru.

Nie interesuje mnie, co chcą cenzurować. Każda forma cenzury jest zła, a "cenzura dla dobra narodu" ociera się o najgorsze oblicza systemów totalitarnych. Chciałbym jednak wiedzieć, jak chcą to zrobić: czy tysiące dostawców usług internetowych ma w ciągu sześciu godzin od uaktualnienia rejestru wprowadzić restrykcje dla swoich użytkowników?

Inaczej się - technicznie rzecz ujmując - nie da.

Jestem jednak pewien, że nawet, gdyby zadzwonić do wszystkich administratorów sieci (i nie ważne w tym momencie, czy są to ogólnokrajowe molochy, czy sieci sąsiedzkie - więc pomysł jest absurdalny), to nie wszyscy raczą zareagować w tak krótkim czasie. Gdyby wysyłać maile (ten pomysł też skazany na porażkę) - może w ciągu tygodnia zareaguje większość. Zakładając natomiast wariant możliwy do zrealizowania - tj. publikację rejestru na stronach rządowych - być może po miesiącu będzie miał on przełożenie na 80% sieci (co swoją drogą oznacza ponad 99% użytkowników) - chyba nie o to chodziło?

Mniejsza o to, przecież w Sejmie pracują zdolni ludzie.

Pozostaje jednak problem zrozumienia tak skomplikowanego medium, jakim jest Internet. Jeżeli administrator sieci zablokuje użytkownikowi dostęp do serwera A, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby użytkownik połączył się z serwerem B, a serwer B - z serwerem A, "tunelując" połączenie dla użytkownika. Przy okazji połączenie można szyfrować, a wszystko to zautomatyzować za pomocą oprogramowania Tor - i tak oto całą blokadę (ekhm) strzelił. Niby jest, ale w istocie jej nie ma. Niczym zamknięta furtka na nieogrodzonej działce.

Bardziej zaawansowani użytkownicy znajdą wiele innych sposobów na omijanie debilnej ustawy. Prostych w użyciu, skutecznych i - w razie utrzymania się tendencji przenoszenia chińskiego ustroju na polski grunt - niewykrywalnych.

A rządzący dopiszą sobie kolejny sukces - za pieniądze podatników.

(zostaw ślad)

Pożegnanie z Mistrzami

21.12.2009 23:59, umieszczone przez REXus, autor: COMA

nie ma prawa pośród wszystkich praw
które by kazało wątpić, że
jeśli całe życie siałeś strach
zbierzesz coś innego ponad gniew

zdaje się, że przyszła pora
by rozliczyć cię ze wszystkich draństw
oto przyszedł czas

władza smakowała słodko
ale nie umiałeś o nią dbać
nie umiałeś dbać

wielu chciało by cię znaleźć
wielu chciałoby ci obić twarz
skurwysynu

tak składa się, że padło na mnie
teraz ujrzysz własny strach
ujrzysz własny strach

smutek, żal i wszystko na nic
gdy mistrzowie dosięgają dna
pożegnanie z prorokami
w dalszą drogę pójdę sam

teza, którą trzeba przyjąć
prawda, z którą trzeba będzie żyć
świnia pozostanie świnią
i nie zmieni tego nic

o szacunek trzeba umieć dbać
reputację pielęgnować
chwytaj szansę
dopóki szansa trwa
aby jutro nie żałować

nie ma prawa pośród wszystkich praw
które by kazało wątpić, że
jeśli całe życie siałeś strach
zbierzesz coś innego ponad gniew

ostatnie publikacje

Nie ma "zrozum"

Każda władza chce mieć kontrolę nad podwładnymi. Czy jest to korporacja, urząd czy też państwo - "góra" dąży do totalnej inwigilacji "dołu". Czasami - sprytnie i skutecznie, kiedy indziej - popełniając wszystkie możliwe wpadki. Dla dobra narodu.
(czytaj dalej)

Na przeciw siebie

Istnieje gdzieś państwo, w którym dwóch obywateli chce poprawić swoje warunki bytowe. Mają oni odmienne koncepcje, i niekoniecznie takie same możliwości. Państwo pomaga im lub przeszkadza, znając ich działania w przeszłości.
(czytaj dalej)

Na ratunek - Spaghetti

Stało się. Muzułmańscy fanatycy poczuli się w Europie na tyle silni, że żądają wprowadzenia w Wielkiej Brytanii prawa szariatu. Nie jest dobrym rozwiązaniem zwalczanie jednej religii drugą, jednak ta wydaje się być doskonałą bronią przeciwko wszelakim przejawom fanatyzmu. I nie jest nią ani Islam, ani Chrześcijaństwo, ani Judaizm, ani też Hinduizm czy Buddyzm.
(czytaj dalej)

Żywioł w mieście

Ile szkody może narobić wiatr? Zależy - najbardziej uniwersalna odpowiedź, jaką wymyślił człowiek. Zależy od tego, jak mocno wieje. Zależy od tego, czy tylko wieje, czy oprócz wiatru spektakl uświetnia deszcz lub grad. Zależy od tego, czy jesteśmy w wielkim skupisku ludzi, czy na obrzeżach miasta.
(czytaj dalej)

Żałuj, bo Ci każą

Żałoba narodowa - czas zadumy po śmierci wybitnej osobistości lub wielkiej katastrofy, ogłaszana w naszym kraju przez prezydenta. Moim zdaniem szczególna, bo już szósta w tej kadencji, odbędzie się już niebawem.
(czytaj dalej)

Osiemnaście lat Linuksa

Dokładnie osiemnaście lat temu (w godzinach porannych) na Usenecie, na grupie comp.os.minix pojawiła się wiadomość o powstaniu nowego programu komputerowego. Programu, który choć napisany dla przyjemności, towarzyszy nam na każdym kroku - choć pewnie mało kto o nim myśli.
(czytaj dalej)

Na siłę

Parytet na listach wyborczych? Zawsze wiedziałem, że feministki są głupie. Sprawiają, że zupełnie heteroseksualni faceci odnajdują w sobie pewien wstręt do płci przeciwnej. A teraz, gdy w grę wchodzi polityka, znajdują się i tacy, którzy wtórują feministycznym odchyłom...
(czytaj dalej)

W obronie przed ZAiKSem

Państwo, w którym istnieje jakieśtam prawo, wiek XXI. Legalnie istniejąca strona WWW radzi legalnie istniejącym podmiotom gospodarczym, jak nie zapłacić czegoś w rodzaju podatku (nazywając to, nie bez powodu, haraczem) innym legalnie istniejącym organizacjom. Wszystko to w świetle prawa. Autorskiego.
(czytaj dalej)

Kłamstwo powtórzone sto razy

Czy za ściągnięcie pliku może grozić więzienie? Owszem, może. Jeżeli tylko jego zawartość jest niezgodna z prawem. Inaczej jest jednak, gdy sama zawartość z punktu prawnego jest niepodważalna, a jedyne wątpliwości może budzić prawo autorskie. Czyli - i tutaj niespodzianka - o Gazecie Wyborczej słów kilka.
(czytaj dalej)

I uśmiechaj się do ludzi...

... "bo nie jesteś sam" - jak śpiewa Maciej Balcar wraz z zespołem Dżem. Dlaczego jednak tak nie jest? Odpowiedź jest chyba tak prosta, jak przerażająca: ludzie się boją. Czego?
(czytaj dalej)