W obronie przed ZAiKSem
25.07.2009 01:32, napisane przez REXus
... open up your eyes, see what you became...
Państwo, w którym istnieje jakieśtam prawo, wiek XXI. Legalnie istniejąca strona WWW radzi legalnie istniejącym podmiotom gospodarczym, jak nie zapłacić czegoś w rodzaju podatku (nazywając to, nie bez powodu, haraczem) innym legalnie istniejącym organizacjom. Wszystko to w świetle prawa. Autorskiego.
Pojawiła się dzisiaj (wczoraj - tu twórcze spojrzenie na zegarek) w Internecie instrukcja, jak zapłacić możliwie najmniej organizacjom zarządzającym prawami autorskimi. News jest merytorycznie wątpliwej jakości (i roi się w nim od oczywistych błędów, takich jak wspomnienie o czterech organizacjach, a następnie wymienienie pięciu), ale zwraca uwagę na niedorzeczność z jaką musimy się zmierzyć. A dokładniej - muszą Ci, którzy publicznie odtwarzają muzykę.
Nie wypowiem się na temat tego, że reprezentanci w/w organizacji robią wszystko, by zawyżyć swój haracz (nie bójmy się tego słowa). Ostatecznie chcą zarobić jak najwięcej - szkoda tylko, że jedyna ich praca to straszenie sądem normalnych obywateli. Regulacje prawne? Są tak niejasne, że każdy może je naciągnąć w swoją stronę. ZAiKS chce dostać jak najwiecej, hotel chce dać jak najmniej. Kto jest słabszy - przegrywa. Prawo dżungli.
Tylko za co płacić ma ten, który w miejscu publicznym odtwarza komercyjne radio? Przecież pośrednio płaci za odtwarzaną tam muzykę, wysłuchując reklam. Z resztą właściciel stacji radiowej już opłacił wszelkie ZAiKSy. Cóż, pazerność wzięła górę. Lepiej wziąść pieniądze dwa razy, niż raz. Szkoda, że nie można obciążyć wszystkich tych, którzy w lokalu nie chcą nosić zatyczek - tak, aby przypadkiem nie usłyszeli kilku dźwięków.
Czekam tylko na ustawę, która regulowała będzie stosunek głośności muzyki w moim pokoju do kąta uchylenia okna. Przecież mając otwarte okna narażam sąsiadów na konieczność słuchania muzyki bez możliwości złożenia ZAiKSowi daniny...
(brak)
napisz komentarz
ostatnie publikacje
Nie ma "zrozum"
Każda władza chce mieć kontrolę nad podwładnymi. Czy jest to korporacja, urząd czy też państwo - "góra" dąży do totalnej inwigilacji "dołu". Czasami - sprytnie i skutecznie, kiedy indziej - popełniając wszystkie możliwe wpadki. Dla dobra narodu.
(czytaj dalej)Na przeciw siebie
Istnieje gdzieś państwo, w którym dwóch obywateli chce poprawić swoje warunki bytowe. Mają oni odmienne koncepcje, i niekoniecznie takie same możliwości. Państwo pomaga im lub przeszkadza, znając ich działania w przeszłości.
(czytaj dalej)Na ratunek - Spaghetti
Stało się. Muzułmańscy fanatycy poczuli się w Europie na tyle silni, że żądają wprowadzenia w Wielkiej Brytanii prawa szariatu. Nie jest dobrym rozwiązaniem zwalczanie jednej religii drugą, jednak ta wydaje się być doskonałą bronią przeciwko wszelakim przejawom fanatyzmu. I nie jest nią ani Islam, ani Chrześcijaństwo, ani Judaizm, ani też Hinduizm czy Buddyzm.
(czytaj dalej)Żywioł w mieście
Ile szkody może narobić wiatr? Zależy - najbardziej uniwersalna odpowiedź, jaką wymyślił człowiek. Zależy od tego, jak mocno wieje. Zależy od tego, czy tylko wieje, czy oprócz wiatru spektakl uświetnia deszcz lub grad. Zależy od tego, czy jesteśmy w wielkim skupisku ludzi, czy na obrzeżach miasta.
(czytaj dalej)Żałuj, bo Ci każą
Żałoba narodowa - czas zadumy po śmierci wybitnej osobistości lub wielkiej katastrofy, ogłaszana w naszym kraju przez prezydenta. Moim zdaniem szczególna, bo już szósta w tej kadencji, odbędzie się już niebawem.
(czytaj dalej)Osiemnaście lat Linuksa
Dokładnie osiemnaście lat temu (w godzinach porannych) na Usenecie, na grupie comp.os.minix pojawiła się wiadomość o powstaniu nowego programu komputerowego. Programu, który choć napisany dla przyjemności, towarzyszy nam na każdym kroku - choć pewnie mało kto o nim myśli.
(czytaj dalej)Na siłę
Parytet na listach wyborczych? Zawsze wiedziałem, że feministki są głupie. Sprawiają, że zupełnie heteroseksualni faceci odnajdują w sobie pewien wstręt do płci przeciwnej. A teraz, gdy w grę wchodzi polityka, znajdują się i tacy, którzy wtórują feministycznym odchyłom...
(czytaj dalej)W obronie przed ZAiKSem
Państwo, w którym istnieje jakieśtam prawo, wiek XXI. Legalnie istniejąca strona WWW radzi legalnie istniejącym podmiotom gospodarczym, jak nie zapłacić czegoś w rodzaju podatku (nazywając to, nie bez powodu, haraczem) innym legalnie istniejącym organizacjom. Wszystko to w świetle prawa. Autorskiego.
(czytaj dalej)Kłamstwo powtórzone sto razy
Czy za ściągnięcie pliku może grozić więzienie? Owszem, może. Jeżeli tylko jego zawartość jest niezgodna z prawem. Inaczej jest jednak, gdy sama zawartość z punktu prawnego jest niepodważalna, a jedyne wątpliwości może budzić prawo autorskie. Czyli - i tutaj niespodzianka - o Gazecie Wyborczej słów kilka.
(czytaj dalej)I uśmiechaj się do ludzi...
... "bo nie jesteś sam" - jak śpiewa Maciej Balcar wraz z zespołem Dżem. Dlaczego jednak tak nie jest? Odpowiedź jest chyba tak prosta, jak przerażająca: ludzie się boją. Czego?
(czytaj dalej)