Na ratunek - Spaghetti

21.10.2009 22:55, napisane przez REXus

... follow a sin, the truth lies in between...
Stało się. Muzułmańscy fanatycy poczuli się w Europie na tyle silni, że żądają wprowadzenia w Wielkiej Brytanii prawa szariatu. Nie jest dobrym rozwiązaniem zwalczanie jednej religii drugą, jednak ta wydaje się być doskonałą bronią przeciwko wszelakim przejawom fanatyzmu. I nie jest nią ani Islam, ani Chrześcijaństwo, ani Judaizm, ani też Hinduizm czy Buddyzm.


Latający Potwór Spaghetti - bóstwo, które powstrzymało szaleńczy pomysł nauczania kreacjonizmu jako teorii równoważnej do ewolucji, już wkrótce może powstrzymać próbę wymuszenia na ludności europejskiej stosowania szariatu. W jaki sposób? Spójrzmy jeszcze raz na pomysł nauczania kreacjonizmu w USA.

Każde państwo kierowane przez autonomiczny rząd (niezwiązany z żadną organizacją, także religijną) gwarantuje swoim obywatelom wolność wyznania. Tak jest w całej Europie, w USA i większości krajów świata. Pomysł nauczania kreacjonizmu oznaczał wprowadzenie religii do szkół - w tym wypadku religii chrześcijańskiej. Skoro jednak istnieje wolność wyznania, część uczniów może zrezygnować z uczenia się o 6-cio dniowym powstaniu świata, a zasada równości nakazuje zagwarantować im możliwość uczenia się o wartościach wyznawanych przez nich samych. I wszystko byłoby w porządku, gdyby w jednej szkole spotkać można było dwie, maksymalnie trzy grupy religijne. Co jednak stanie się, gdy będzie ich kilkanaście? A co, jeżeli tylko jeden uczeń będzie miał poglądy inne, niż wszyscy?

Rozwiązanie jest proste: religijność i naukę należy rozdzielić. A jeżeli państwo nie widzi takiego rozwiązania - z pomocą przychodzi Latający Potwór Spaghetti. Chyba nikt nie wyobraża sobie obowiązkowych zajęć o Makaronowej Doskonałości?

A teraz wróćmy do Wielkiej Brytanii. Muzułmanie chcą szariatu - OK. Pastafarianie (wyznawcy Potwora) chcą wolnych piątków (obchodzą wtedy święto kościelne), uznania piratów za osoby święte, nauczania teorii inteligentnego spadania oraz egzekwowania "ośmiu wolałbym, żebyś nie", w których Potwór między innymi ukazuje równość wszystkich ludzi (co jest niezgodne z szariatem), zachęca do współżycia seksualnego, gdy tylko dwoje ludzi ma na to ochotę i zabrania nienawiści na tle religijnym. Gdzieś po drodze wspomina o tym, że telewizja kablowa mogłaby być tańsza, czego pastafarianie również mogliby zarządać od państwa.

Nie należy im się? W takim razie muzułmanom nie należy się szariat. Praktyka pokazuje, że wystarczy głośno krzyczeć.

I wypada mi tylko dołączyć najważniejsze: link do strony Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Ramen.

komentarze (0)

(brak)

napisz komentarz

pseudonim: zapisz słowami bez polskich znaków: 118

ostatnie publikacje

Nie ma "zrozum"

Każda władza chce mieć kontrolę nad podwładnymi. Czy jest to korporacja, urząd czy też państwo - "góra" dąży do totalnej inwigilacji "dołu". Czasami - sprytnie i skutecznie, kiedy indziej - popełniając wszystkie możliwe wpadki. Dla dobra narodu.
(czytaj dalej)

Na przeciw siebie

Istnieje gdzieś państwo, w którym dwóch obywateli chce poprawić swoje warunki bytowe. Mają oni odmienne koncepcje, i niekoniecznie takie same możliwości. Państwo pomaga im lub przeszkadza, znając ich działania w przeszłości.
(czytaj dalej)

Na ratunek - Spaghetti

Stało się. Muzułmańscy fanatycy poczuli się w Europie na tyle silni, że żądają wprowadzenia w Wielkiej Brytanii prawa szariatu. Nie jest dobrym rozwiązaniem zwalczanie jednej religii drugą, jednak ta wydaje się być doskonałą bronią przeciwko wszelakim przejawom fanatyzmu. I nie jest nią ani Islam, ani Chrześcijaństwo, ani Judaizm, ani też Hinduizm czy Buddyzm.
(czytaj dalej)

Żywioł w mieście

Ile szkody może narobić wiatr? Zależy - najbardziej uniwersalna odpowiedź, jaką wymyślił człowiek. Zależy od tego, jak mocno wieje. Zależy od tego, czy tylko wieje, czy oprócz wiatru spektakl uświetnia deszcz lub grad. Zależy od tego, czy jesteśmy w wielkim skupisku ludzi, czy na obrzeżach miasta.
(czytaj dalej)

Żałuj, bo Ci każą

Żałoba narodowa - czas zadumy po śmierci wybitnej osobistości lub wielkiej katastrofy, ogłaszana w naszym kraju przez prezydenta. Moim zdaniem szczególna, bo już szósta w tej kadencji, odbędzie się już niebawem.
(czytaj dalej)

Osiemnaście lat Linuksa

Dokładnie osiemnaście lat temu (w godzinach porannych) na Usenecie, na grupie comp.os.minix pojawiła się wiadomość o powstaniu nowego programu komputerowego. Programu, który choć napisany dla przyjemności, towarzyszy nam na każdym kroku - choć pewnie mało kto o nim myśli.
(czytaj dalej)

Na siłę

Parytet na listach wyborczych? Zawsze wiedziałem, że feministki są głupie. Sprawiają, że zupełnie heteroseksualni faceci odnajdują w sobie pewien wstręt do płci przeciwnej. A teraz, gdy w grę wchodzi polityka, znajdują się i tacy, którzy wtórują feministycznym odchyłom...
(czytaj dalej)

W obronie przed ZAiKSem

Państwo, w którym istnieje jakieśtam prawo, wiek XXI. Legalnie istniejąca strona WWW radzi legalnie istniejącym podmiotom gospodarczym, jak nie zapłacić czegoś w rodzaju podatku (nazywając to, nie bez powodu, haraczem) innym legalnie istniejącym organizacjom. Wszystko to w świetle prawa. Autorskiego.
(czytaj dalej)

Kłamstwo powtórzone sto razy

Czy za ściągnięcie pliku może grozić więzienie? Owszem, może. Jeżeli tylko jego zawartość jest niezgodna z prawem. Inaczej jest jednak, gdy sama zawartość z punktu prawnego jest niepodważalna, a jedyne wątpliwości może budzić prawo autorskie. Czyli - i tutaj niespodzianka - o Gazecie Wyborczej słów kilka.
(czytaj dalej)

I uśmiechaj się do ludzi...

... "bo nie jesteś sam" - jak śpiewa Maciej Balcar wraz z zespołem Dżem. Dlaczego jednak tak nie jest? Odpowiedź jest chyba tak prosta, jak przerażająca: ludzie się boją. Czego?
(czytaj dalej)